11. Inne ciekawe strony o Fleszach
Istnieje wiele ciekawych stron gdzie dyskutuje się techniki korzystania z fleszy, dlatego zdecydowałem się, aby je polecić. Sprawy, które poruszyłem w moim blogu rozwijają i uwypuklają tematy, które znalazłem na tych stronach jednocześnie dodaniem rzeczy, które odkryłem podczas fotografowania wesel i uroczystości.
Planet Neil
Neil van Niekerk to fotograf korzystający zarówno z fleszy Nikona jak i Canona, który opisuje metody stosowania światła flesza, tak by osiągnąć bardzo subtelny i naturalny wygląd. Tutaj znajduje się polskie tłumaczenie najważniejszych fragmentów strony.
Strobist
David Hobby opisuje potrzebny sprzęt i wiele sposobów użycia fleszy znajdujących się poza aparatem. Szczególnie polecam przeczytanie jego blogu pod tytułem „Lighting 101”.
Następny post: 12. Sztuczka z fleszem #1
10. Działanie trybu Auto FP
Istnieje jeszcze jeden tryb pracy flesza, który sprawia najwięcej problemów. Nazywa się synchronizacja z krótkimi czasami migawki Auto FP. Mam nadzieję w tym blogu wyjaśnić tajemnice, które kryje w sobie ten tryb.
Zanim przejdziemy do trybu Auto FP należy zrozumieć znaczenie skrótu FP oraz działanie normalnego czasu synchronizacji błysku. FP jest to skrót od Focal Plane (płaszczyzna ogniskowania) pochodzi od typu migawki używanej we współczesnych aparatach. Migawka ta składa się z dwóch precyzyjnie zsynchronizowanych kurtyn umiejscowionych pomiędzy obiektywem a matrycą, które przepuszczają albo blokują światło. Powód, dla którego kurtyny są dwie to możliwość osiągnięcia przez to bardzo krótkich czasów migawki.
Ważne jest, aby zrozumieć, że obie otwierają i zamykają w tym samym czasie a czas migawki jest to jest to czas pomiędzy startem pierwszej, otwierającej i drugiej, zamykającej kurtyny. Cała matryca będzie odsłonięta dla każdego czasu, który będzie dłuższy od czasu przebiegu samej migawki. Jest to najkrótszy czas synchronizacji błysku dla normalnego czasu synchronizacji błysku. Innymi słowy we wszystkich czasach aż do maksymalnego czasu synchronizacji pierwsza kurtyna kompletnie otwiera się zanim wystartuje druga, żeby zamknąć. Dla każdych krótszych czasów migawki druga kurtyna zaczyna się zamykać zanim pierwsza całkowicie się otworzy, co powoduje, że nigdy nie będzie odsłonięta cała matryca. Przy naprawdę krótkich czasach migawki powoduje to, że wzdłuż matrycy przebiega wąski pasek światła i naświetla kolejne jej części.
Obie kurtyny przemieszczają się z góry na dół, co powoduje dziwny efekt podczas fotografowania pędzącego z dużą szybkością samochodu. Jeżeli fotografowany jest obiekt poruszający się poziomo, na przykład szybki samochód wyścigowy z boku można czasem dopatrzyć się małego przechylenia. Górna część samochodu naświetli się później niż dolna, przez co góra samochodu będzie trochę wysunięta do przodu, dlatego, że szczelina migawki przesuwa się od dołu do góry. Oczywiście obraz zostaje odwrócony w planie fokalnym dając efekt naświetlania od góry do dołu, ale powoduje to pochylenie samochodu do przodu, pomimo, że migawka przemieszcza się z góry na dół. Ten efekt nie pojawi się, gdy stosujemy panning, czyli przesuwamy aparat wzdłuż samochodu, można w ten sposób całkowicie wyeliminować ten efekt.
Jak już wspominałem, mechanizm migawki w planie fokalnym przesuwa kurtyny z bardzo precyzyjną prędkością. Prędkość ta jest stała i zależy od tego jak dawno aparat został wyprodukowany. W czasach 35-cio mm kliszy prędkość była taka, że czas przebiegu migawki wynosił 1/60 s a teraz np. w D300 wynosi 1/320 s. Samochód wyścigowy bardziej pochylał się przy prędkości migawki 1/60 s niż przy 1/320 s, jaka jest stosowana obecnie.
Kiedy wiemy na czym polega działanie mechanizmu migawki można zastanowić się co jest potrzebne do synchronizacji flesza, którego czas trwania błysku różni się w zależności od modelu, ale przykładowo w SB800 wynosi 1/1050 s.
Kluczowy jest tu fakt, że czas trwania błysku wynoszący 1/1050 s jest dużo krótszy od czasu przemieszczania się kurtyn migawki wynoszący 1/250 s w D200 (1/320 s w D300). W celu zsynchronizowania flesza musi on być wyzwolony zaraz po całkowitym otwarciu pierwszej kurtyny, ale przed początkiem zamykania się drugiej w momencie, gdy matryca jest całkowicie otwarta i oświetlona światłem wpadającym przez obiektyw. Istnieje jeszcze możliwość wyboru, czy wyzwolić błysk zaraz po otwarciu pierwszej kurtyny (synchronizacja na przednią kurtynę) czy przed zamknięciem się drugiej (synchronizacja na tylną kurtynę). Moment wyzwolenia błysku ma większe znaczenie podczas fotografowania z długimi czasami migawki gdyż przy fotografowaniu poruszających się obiektów powstaje smuga rozmytego światła albo przed obiektem, gdy synchronizowano na przednią kurtynę albo za obiektem, gdy synchronizowano na drugą kurtynę. Synchronizacja na drugą kurtynę zwykle wygląda bardziej naturalnie.
Dotychczas omawiałem normalny czas synchronizacji błysku jednakże Nikon dodatkowo wyposażył aparaty w synchronizację błysku z krótkimi czasami Auto FP, który można wybrać w menu aparatu. W tym trybie czas trwania błysku jest wydłużony tak, że trwa ciągle przez cały czas przemieszczania się kurtyn migawki. Jeżeli na przykład w D200 czas ten wynosi 1/250 s to błysk, który normalnie trwa 1/1050 s zostaje wydłużony do 1/250 s. W tym trybie flesz synchronizuje się normalnie dla czasów migawki dłuższych od normalnego czasu synchronizacji błysku (do 1/250 s w D200) natomiast automatycznie przełącza się w synchronizację z krótkimi czasami migawki (wydłużony czas trwania błysku), jeżeli zostanie wybrany czas migawki krótszy od normalnego czasu synchronizacji błysku (krótszy od 1/250 s w D200).
Wszystko wygląda ładnie do momentu, gdy uświadomisz sobie fakt, że wydłużenie czasu trwania błysku powoduje poważną utratę mocy błysku, czyli zmniejszenie zasięgu flesza. Tam, gdzie można by ten tryb zastosować, na przykład podczas fotografowania szybkich akcji sportowych w słoneczny dzień okazuje się to nie możliwe, gdyż brakuje wtedy fleszowi mocy.
Moc spada coraz bardziej wraz ze skracaniem czasu migawki, ponieważ szczelina między kurtynami staje się coraz węższa. W tym trybie flesz zależny jest od przysłony i migawki a jeżeli migawka ustawimy na 1/8000 s to fotografowany obiekt będzie musiał znajdować się w odległości mniejszej niż 1 metr.
Jeżeli naszym celem nie jest zatrzymania akcji i nie potrzebujemy naprawdę krótkich czasów migawki to tryb ten może być bardzo użyteczny. Auto FP doskonale nadaje się do portretów wykonywanych w jasny dzień. Można użyć wtedy czasu migawki krótszego od normalnego czasu synchronizacji błysku w połączeniu szeroko otwartą przysłoną i uzyskać w ten sposób rozmyte tło, które pomaga wyizolować obiekt. Zazwyczaj używam wtedy trybu A, ISO 100, auto FP, f/2.8 i 1/1000 s w jasnym cieniu i flesz pozwala błyskać na odległość 3-4 metrów. Jeżeli jestem w naprawdę jasnym miejscu, na przykład na plaży, czas migawki wyniesie około 1/1600 s i to ogranicza zasięg flesza do 2-3 metrów, który jest nadal użyteczny do portretów.
Jeżeli potrzebujemy większy zasięg niż 3 metry w jasny dzień to nie mamy wyboru i musimy zastosować normalny czasu synchronizacji błysku oraz trzeba pogodzić się z koniecznością użycia mniejszego otworu przysłony. Taka sytuacja zdarza się często podczas fotografowania przyjęcia odbywającego się w plenerze, gdzie zazwyczaj mam włączony tryb S, normalny czasu synchronizacji błysku, ISO 100, 1/250 s, f/7 i otrzymuję akceptowalne wypełnienie do odległości 6-9 metrów.
Następny post: 11. Inne ciekawe strony o Fleszach
09. Powiązania TTL i TTL-BL z odległością
Po szeregu dyskusjach, jakie przetoczyły się przez forum Nikonians dotyczących tematu jak tryby TTL oraz TTL-BL są powiązane z odległością obiektu znajdującego się poza centrum kadru postanowiłem przeprowadzić kilka testów, aby ostatecznie się o tym przekonać. Dotychczasowa moja wiedza pochodziła z doświadczenia zdobytego w fotografii ślubnej, teraz jestem pewny, co dokładnie się dzieje.
Są to bardziej praktyczne testy niż naukowe dowody, głównie szukałem efektów a nie ustawień czy precyzyjnych pomiarów. Interesuje mnie jak tą wiedzę wykorzystać do robienia lepszych zdjęć a nie zagłębiać się w szczegóły.
Pierwszą rzeczą, którą chcę przetestować, jest różnica pomiędzy TTL i TTL-BL podczas robienia zdjęć jasnego obiektu na ciemnym tle z tej samej odległości.
Wszystkie zdjęcia w tym teście wykonano w takich warunkach:
Aparat D200 na statywie
Flesz SB800 w gorącej stopce skierowany do przodu
Obiektyw Nikkor 17-55mm f/2.8 AF-S DX
Włączony pomiar matrycowy
Automatyczny balans bieli - Auto WB
f/2.8 oraz 1/60 s, chyba że uprzedzę o zmianie
Pomieszczenie w ciągu dnia, zasunięte rolety i zapalona żarówka pod sufitem
Włączony autofokus AF-S, chyba że uprzedzę o zmianie
W jaki sposób pozycja obiektu wpływa na moc błysku
W tych kilku testach użyłem ciemnoniebieskiego ręcznika jako tła i umieszczałem białe krążek wycięty z papieru (obiekt) w różnych częściach kadru, aby przekonać się jak zmienia się moc flesza. Ręcznika użyłem, dlatego że na jego teksturze dobrze radzi sobie autofokus, ustawiając pewnie i jednoznacznie ostrość.
Zdjęcie 1. Jest to zdjęcie referencyjne, bez błysku, f/2.8, 1/1.6 s.
W tych kilku testach użyłem ciemnoniebieskiego ręcznika jako tła i umieszczałem białe krążek wycięty z papieru (obiekt) w różnych częściach kadru, aby przekonać się jak zmienia się moc flesza. Ręcznika użyłem, dlatego że na jego teksturze dobrze radzi sobie autofokus, ustawiając pewnie i jednoznacznie ostrość.
Zdjęcie 1. Jest to zdjęcie referencyjne, bez błysku, f/2.8, 1/1.6 s.
Do zdjęcia 1 wykorzystałem tylko światło zastane jako odniesienie. Zauważ, że kolor jasnoniebieskiego ręcznika został zmieniony, dlatego że automatyczny balans bieli próbował zrobić 18% szarość. Histogram pokazuje wąski stożek reprezentujący wąski zakres jasności tego zdjęcia.
Zdjęcie 2 jest również referencyjnym. Pokazuje jak automatyczny balans bieli prawidłowo zadziałał, kiedy został użyty flesz. Histogram pokazuje podobny rozkład pikseli jak dla zdjęcia 1.
Zdjęcie 3. Flesz wyłączony f/2.8, 1/60 s.
Zdjęcie 3. Flesz wyłączony f/2.8, 1/60 s.
Zdjęcie 3 jest kolejnym zdjęciem referencyjnym, w którym użyta przysłona f/ oraz czas są takie same jak w następnych zdjęciach tego testu. Zwróć uwagę, że zastane światło jest na tyle słabe, że nie będzie brane pod uwagę w tym teście.
Zdjęcie 4. Biały krążek umieszczono w prawym, górnym rogu. Flesz w trybie TTL.
Zdjęcie 4. Biały krążek umieszczono w prawym, górnym rogu. Flesz w trybie TTL.
Histogram zdjęcia 4 pokazuje efekt umieszczenia 6-cio centymetrowego kółka w prawym, górnym rogu kadru. W porównaniu do zdjęcia 2 jasność tła (ręcznika) lekko zmniejszyła się dlatego, że system pomiarowy flesza „zauważył” biały krążek. Przyjrzyj się uważnie histogramowi, gdzie główny stożek pikseli reprezentujący ciemnoniebieski ręcznik przesunął się w lewo i pojawił się mały stożek w prawym rogu. Ten właśnie stożek reprezentuje biały dysk, którego biel mocno odbijająca światło spowodowała zmniejszenie mocy błysku i z tego powodu przyciemniało tło. To, że piksele reprezentujące biały krążek wspinają się w górę znaczy, że flesz spowodował jego prześwietlenie. Piksele są przepalone i jeżeli były tam jakieś detale, to nie da się ich odzyskać.
Zdjęcie 5. Krążek w prawym górnym rogu, flesz w trybie TTL-BL.
Zdjęcie 5. Krążek w prawym górnym rogu, flesz w trybie TTL-BL.
Zdjęcie 5 pokazuje efekt użycia trybu TTL-BL. W porównaniu do zdjęcia 4, w którym użyto TTL widać, że TTL-BL widzi krążek i próbuje zrównać jego jasność z jasnością tła. Efekt jest całkiem dobry, dlatego, że TTL-BL korzysta również z informacji o odległości do ustawienia mocy błysku. Spowodowało to przyciemnienia całego zdjęcia tak, że tło jest prawie czarne. Piksele reprezentujące tło przesunęły się do lewego krańca histogramu, podczas gdy mniejszy stożek obrazujący biały krążek również przesunął się w lewo i przestał już się wspinać. Nie ma już przepalonych pikseli na tym zdjęciu i będzie ono użyteczne.
Pomijam opis zdjęcia 6 i 7 gdzie przesunąłem krążek w lewy górny róg, ponieważ jasność zdjęcia i wygląd histogramu są dokładnie takie same jak przy zdjęciach 4 i 5.
Zdjęcie 8. Krążek w centrum kadru, flesz w trybie TTL.
Zdjęcie 8. Krążek w centrum kadru, flesz w trybie TTL.
W zdjęciu 8 dysk umieściłem w środku i lampę ustawiłem w TTL. Widać tutaj, że dysk wywarł większy wpływ na system pomiarowy flesza niż to było w zdjęciu 4, kiedy był on w rogu. Moc błysku została tutaj bardziej ograniczona. Przyglądając się dokładnie można zobaczyć cienką linię wspinającą się pionowo do góry w prawym rogu oznaczającą totalne przepalenie pikseli. Dzieje się tak, dlatego że krążek jest mniejszy niż obszar pomiaru centralnie ważonego, co pozwoliło większej części powierzchni ręcznika wpłynąć na pomiar. Dla poprawnego pomiaru światła z odbitych przedbłysków fotografowany obiekt musi zajmować, co najmniej 18% powierzchni kadru. W tym przykładzie krążek zajmuje tylko 7% kadru, dlatego większa część ręcznika została uwzględniona w pomiarze.
Zdjęcie 9. Krążek w środku i tryb TTL-BL
Zdjęcie 9. Krążek w środku i tryb TTL-BL
Zdjęcie 9 zrobiono w trybie TTL-BL i system pomiarowy flesza próbował zredukować jasność obiektu (białego krążka), aby go dopasować do jasności tła (ręcznika). Spowodowało to przesunięcie histogramy w lewo tak, że wygląda identycznie jak histogram zdjęcia 5 i rzeczywiście powinien tak wyglądać, ponieważ oba były zbalansowane na ciemny ręcznik. To, że krążek znajdował się w środku kadru nie robiło różnicy. Ujmując to inaczej, TTL-BL działa inaczej, kiedy tło jest ciemniejsze od obiektu. Obszar ten jest obiektem wielu badań i nowsze aparaty niż D200 będą radziły sobie z ciemnym tłem znacznie lepiej. W moim rozumieniu będą dążyły do tego, żeby przełączać się w tryb TTL, kiedy tło będzie ciemne. Kiedy tak się stanie tryb TTL będzie przestarzałym.
Testy z odległością ostrzenia przy korzystaniu z obiektywów DX
Testy z odległością ostrzenia przy korzystaniu z obiektywów DX
Zdjęcie 10. Krążek w środku kadru, flesz w TTL-BL, ostrość ustawiona ręcznie na nieskończoność
Na zdjęciu 10 testuję wpływ odległości ostrzenia na moc błysku flesza.
Włączyłem TTL, ręcznie ustawiłem ostrość na nieskończoność i można zobaczyć dramatyczny efekt. Oczywiście obraz nie jest ostry, ponieważ tak chciałem. Obiektyw DX, który raportuje odległość ostrzenia poinformował system pomiarowy flesza, że obiekt znajduje się w nieskończoności, dlatego flesz znacznie zwiększył moc błysku. Nie ma sposobu, aby się dowiedzieć, jaką moc dokładnie zastosował, ale można zobaczyć na histogramie jak został przesunięty mocno w prawo, piksele reprezentujące tło znajdują się w środku a gdy przyjrzymy się bliżej, zobaczymy jak piksele obiektu wspinają się w prawym rogu, skompresowane tak, że tworzą cienką linię wskazującą całkowite przepalenie.
Zdjęcie 11. Krążek w środku, tryb TTL, ostrość na nieskończoność
W zdjęciu 11 przełączyłem flesz w tryb TTL i ostrość ustawiłem na nieskończoność. Porównując go do zdjęcia 8 możemy przekonać się, że mają identyczną jasność, (ale nie ostrość), co świadczy o tym, że moc flesza nie została zmieniona przez odległość ostrzenia obiektywu. Innymi słowy odległość ostrzenia jest brana pod uwagę przy wyznaczaniu mocy błysku tylko w trybie TTL-BL, ale nie ma znaczenia w trybie TTL.
Podsumowanie
W trybie TTL światło odbite od obiektu ma większe znaczenie dla systemu pomiarowego flesza, kiedy obiekt ten znajduje się w środku kadru. Jest to zgodne w moimi wcześniejszymi opisami gdzie twierdziłem, że flesz mierzy światło odbite w sposób centralnie ważony. W swoich testach dowiodłem, że większy wpływ na moc flesza ma obiekt umieszczony w środku kadru i wpływ ten maleje wraz z oddalaniem go od środka i zbliżaniem do brzegów kadru.
- W trybie TTL obiekt często będzie prześwietlony, jeżeli nie zastosujemy ujemnej kompensacji flesza. Analizując moje zdjęcia z wesel i uroczystości przekonałem się, że mój flesz pracuje najlepiej, gdy jego kompensacja ustawiona jest na poziomie -1.0 ev dla zdjęć wykonywanych w pomieszczeniach.
- Na tryb TTL nie ma wpływu odległość ostrzenia raportowana przez obiektyw.
- Znaczący wpływ na pracę trybu TTL-BL ma odległość raportowana przez obiektyw. Nie badałem tego dogłębnie i nie wiem jak duży on jest, ale przez porównanie z trybem manualnym flesza wygląda na to, że zwiększa się, co najmniej o 1/2 mocy, jeżeli nie więcej. Wnioski, jakie stąd wypływają są takie, że kiedy używamy trybu TTL-BL to odległość pomiędzy obiektem a aparatem musi być taka sama jak odległość między fleszem a aparatem. Innymi słowy, nie używaj trybu TTL-BL, kiedy twoja lampa znajduje się na przewodzie synchronizacyjnym, chyba, że aparat i lampa są jednakowo oddalone od obiektu.
- Jest całkowicie jasne, że kiedy tło jest ciemniejsze od obiektu TTL-BL redukuje moc błysku i próbuje zbalansować jasność obiektu z tłem. Spisuje się to dobrze w większości sytuacji, ale w pomieszczeniach nadal lepiej używać trybu TTL, kiedy obiekt jest zazwyczaj jaśniejszy niż tło. Spodziewam się jednak, że ulegnie to zmianie w nowszych wersjach trybu TTL-BL, które pojawią się wraz z nowymi aparatami.
Następny post: 10. Działanie trybu „Auto FP”
08. Jak działa wbudowany flesz
Kiedy wybierzesz w aparacie pomiar matrycowy, wbudowany flesz przełącza się automatycznie w tryb TTL-BL.
Pytanie, na które spróbuję odpowiedzieć brzmi: dlaczego tak się dzieje?
Dobrze, kiedy używasz pomiaru matrycowego aparat najpierw mierzy jasność zastanego światła na powierzchni całego kadru, od brzegu do brzegu. I jeżeli fotografowany obiekt zajmuje małą część środka kadru to nie powoduje znacznych zmian w systemie pomiarowym aparatu. Innymi słowy w pomiarze matrycowym światłomierz aparatu jest w uproszczeniu mierzy światło zastane znajdujące się za obiektem. Jest to fundamentalna zasada obowiązująca w trybie TTL-BL!
Następnie wbudowany flesz emituje przedbłyski i mierzy natężenie odbitego światła tylko w środkowej części kadru, dlatego, że próbuje zmierzy odbicie tylko od samego obiektu. Czyli system pomiarowy flesza zakłada, że obiekt zawsze znajduje się w środku kadru.
Procesor flesza porównuje jasność obiektu (opierając się na odbiciach przedbłysków ze środka kadru) z jasnością tła (opierając się na matrycowym pomiarze całej powierzchni kadru) i oblicza moc flesza potrzebną do zrównania jasności całej sceny. Migawka zostaje otwarta i lampa emituje główny błysk. Zdjęcie zostaje wykonane.
Dla uproszczenia pracy wbudowanego flesza, Nikon wprowadził włączanie trybu TTL-BL zawsze, gdy wybrany jest pomiar matrycowy. Pozwala to uwolnić początkujących fotografów od podejmowania decyzji, kiedy włączać tryb TTL razem z pomiarem matrycowym tak jak to umożliwia zewnętrzny flesz zamocowany w gorącej stopce.
Ważne jest, aby zrozumieć, że wybór trybu pomiaru światła nie ma żadnego wpływu na sposób pomiaru światła odbitych przedbłysków. Zawsze mierzona jest środkowa część kadru niezależnie od trybu pomiaru światła.
Jeżeli zmienisz tryb pomiaru na punktowy (spot) aparat potraktuje zmierzoną jasność obiektu jako światło zastane a skoro nie ma informacji o faktycznej jasności zastanego światła to nie ma możliwości pracy w trybie TTL-BL. Automatycznie zostanie wybrany tryb TTL, w którym flesz nie potrzebuje dodatkowych informacji z systemu pomiarowego aparatu o jasności tła.
W trybie TTL flesz korzysta jedynie z informacji otrzymanej z przedbłysków i ustawia moc głównego błysku na takim poziomie, aby centrum kadru miało „standardową” jasność. Ta „standardowa” jasność została ustalona fabrycznie jako prawidłowo naświetlony obiekt znajdujący się w normalnych warunkach oświetleniowych umiejscowiony dokładnie w centrum kadru.
Rozmiar obszaru mierzonego przez flesz zarówno w trybie TTL jak i TTL-BL jest dokładnie taki sam, natomiast rozmiar obszaru mierzonego przez światłomierz aparatu zależy od trybu pomiaru, jaki został wybrany w aparacie.
Pozostaje jeszcze tryb centralnie ważony, w którym flesz również pracuje w trybie TTL-BL, ale tryb ten dobrze spisuje się tylko w pewnych warunkach. Jeden z nich występuje, kiedy obiekt zajmuje bardzo małą część środka kadru tak, że światłomierz aparatu przesyła, choć trochę informacji o jasności tła. Procesor flesza uruchamia tryb TTL-BL zakładając, że dane z aparatu to informacja o jasności tła. Nie zawsze jednak działa to dobrze, ponieważ obiekt zazwyczaj zajmuje zbyt dużo miejsca w środkowej części kadru i znacząco wpływa na informację o jasności tła.
Podsumowując, możesz przekonać się, że w niewielu sytuacjach flesz z trybem pomiaru matrycowego będzie się mylił, co jest spowodowane korzystaniem przez flesz z trybu TTL-BL. W pomieszczeniach natomiast flesz lepiej będzie się spisywał, gdy włączysz tryb pomiaru punktowego, który zmusza flesz do włączenia trybu TTL.
Pomiar matrycowy dobrze spisuje się na zewnątrz, ponieważ tło jest tam zazwyczaj jaśniejsze od obiektu a tryb TTL-BL, który wtedy używa flesz dodaje światła obiektowi dopasowując go do jasności tła. Pomiar matrycowy i TTL-BL nie sprawdzają się w sytuacji, kiedy jasność obiektu jest większa albo taka sama, co tła. Wtedy lepiej spisuje się pomiar punktowy i tryb TTL.
Ta ostatnia sytuacja uwidacznia przewagę zewnętrznych lamp błyskowych, które pozwalają mieć załączony tryb matrycowy w aparacie i flesz ręcznie ustawić na TTL.
Następny post: 09. Powiązania trybów TTL i TTL-BL z odległością
07. Jak z CLS fotografować duże grupy
Oto przykład zdjęcia grupy zrobionego takim właśnie sprzętem:
Zdjęcie jest dalekie od doskonałości, ale akceptowalne. Ujawniły się tutaj problemy, które występują w podobnych sytuacjach, gdy grupa jest duża a flesze małe.
W aparacie wybrałem tryb M a fleszu TTL. Użyłem flesza aparatu jako komandera i założyłem na niego filtr podczerwieni Nikon SG-3IR. SB800 reaguje tylko na światło podczerwieni docierające do lampy przez małe czerwone oczko. Błysk z podniesionej lampy korpusu zawiera zarówno widzialne jak niewidzialne, podczerwone światło. Filtr odcina widzialną część światła i pomaga uchronić osoby przed mruganiem.
W pomieszczeniu nie było ściany, do odbicia przedbłysków, dlatego SB800 z parasolkami były skierowane czerwonymi oczkami swoich czujników na flesz aparatu, spełniającego rolę komandera. Odwrócenie ich w innym kierunku uniemożliwiało sterowanie nimi przy pomocy komandera.
Ktoś może powiedzieć, że było tam dużo światła zastanego, to prawda, było tam kilka upiornych lamp rtęciowych, których kolor trudno było dopasować do flesza. Dlatego widać różnicę w kolorze pomiędzy przednimi i tylnymi rzędami spowodowaną tym, że przednie rzędy oświetlone były fleszem a tylne, bardziej oddalone od flesza zdominowało światło zastane.
Utrzymanie ostrości od pierwszego do ostatniego rzędu jest wyzwaniem. Trzeba użyć małego otworu przysłony jak tylko to możliwe, co wymaga od flesza zwiększonej mocy.
Trzeba również ustawić rzędy blisko siebie, tak jak osoby na tym zdjęciu. Użyłem przysłony f/5.6, ponieważ była najmniejszą możliwą przy której mogłem dostać wystarczająco dużo światła z fleszy. Wybrałem tryb ciągłego ustawiania ostrości, priorytet w trybie AF-C (pozycji a1 menu) ustawiłem na spust migawki, oraz pozycję a6 w menu CSM na tylko AF-ON (ustawianie ostrości tylko po naciśnięciu przycisku AF-ON). Pozwoliło mi to wycelować w drugi rząd, ustawić ostrość przyciskiem AF-ON (lub ustawić ostrość ręcznie), przekadrować tak jak chciałem, nacisnąć spust do końca i zrobić zdjęcie. Ustawienie ostrości na drugi rząd pozwoliło mi utrzymać ostrość w całej grupie a przysłona f/5.6 w tym celu okazała się wystarczająca. Przysłona f/8 mogła być bardziej odpowiednia, ale zaszła by wtedy potrzeba użycia 3 lub 4 lamp SB800.
Dwie lampy SB800 w odbijających parasolkach zamocowałem na statywach o wysokości 3 m i skierowałem je w dół tak, aby światło padało na grupę z góry i było od przodu do tyłu możliwie równo rozłożone.
Parasolki trzeba przysunąć do grupy jak najbliżej jednocześnie zminimalizować różnice w oświetleniu, bo światło słabnie z kwadratem odległości. Moje parasolki umieściłem w odległości 1 m z każdej strony i potrzebowałem ustawienia 17 mm ogniskowej na szerokokątnym obiektywie.
Musiałem trochę obciąć kadr po bokach, ponieważ trudno było znaleźć ramkę na zdjęcie o proporcjach 2x3, natomiast bez problemu kupiłem 3x4 w dobrej cenie. Od tego momentu staram się kadrować, pamiętając o zostawieniu miejsca po bokach na obcięcie. Ustawiłem też dość długi czas migawki - 1/60 s w celu odpowiedniego naświetlenia tła.
Podczas fotografowania grupy ubranej w większości na czarno pojawia się problem prawidłowego ustawienia mocy błysku flesza. Czerń słabo odbija światło i system pomiarowy flesza zwiększa moc, aby ją doświetlić. Powoduje to całkowite przepalenie twarzy. W takim przypadku ustawiam w komanderze dla każdego zdalnego kanału kompensację – 1.3 ev.
Gdy już poustawiam lampy blokuję moc błysku przyciskiem FV Lock, zostają wyemitowane przedbłyski na podstawie których system pomiarowy flesza wyznacza potrzebną moc. Krok ten jest ważny w przypadku, gdy mamy do sfotografowania kilka grup i chcemy by wyglądały tak samo.
Kolejnym problemem jest spowodować, aby wszyscy mieli otwarte oczy. W tym celu proszę wszystkich by szybko mrugali przez kilka sekund, podczas gdy ja odliczam do trzech. Wtedy mówię „proszę otworzyć oczy” i naciskam spust migawki. Działa to całkiem skutecznie, ale dla pewności robię trzy zdjęcia grupie na wypadek gdyby ktoś jednak miał oczy zamknięte. Mogę wówczas skopiować otwarte oczy z drugiego ujęcia i wkleić w Photoshopie.
Dodatkowe informacje dotyczące fotografowania grup:
Gdy używasz lamp SB800 wyzwalanych zdalnie nie zapala się w nich lampka wspomagania AF, stąd potrzeba używania trybu AF-S zamiast AF-C z uwagi na to, że lepiej radzi sobie przy takim świetle zastanym. Zwykle lampkę wspomagania autofokusa aparatu mam wyłączoną (pozycja a9 w menu aparatu), dlatego że czasem powoduje ona mruganie niektórych ludzi w grupie.
Zazwyczaj powinno być dość światła, aby ustawić ostrość bez lampki wspomagającej, ale gdy jest go za mało montuję SB800 na aparat (lub bracket) w trybie komandera i załączam AF-S tak, że działa lampka wspomagania autofokusa AF.
Zakładając, że jest dość światła nawet dla ciągłego autofokusa AF-C, mam ustawione w menu aparatu, że ostrość ustawia tylko przycisk AF-ON oraz priorytet dla FPS (dla spustu migawki). W ten sposób naciskanie spustu migawki nie ma wpływu na autofokus.
Dążąc do ustawienia ostrości na jakimś punkcie w środku grupy odkryłem, że najłatwiej włączyć ciągły autofokus AF-C, nacisnąć przycisk AF-ON i przytrzymując go przejechać wzdłuż grupy obserwując przeskakujące punkty ostrości. Wybieram jeden z nich i zwalniam AF-ON. Ostrość zostaje zachowana i mogę robić serię zdjęć. Zwracam również uwagę na zieloną kropkę potwierdzającą ustawienie ostrości w wizjerze aparatu żeby upewnić się czy aparat trzyma ustawioną ostrość tak jak jestem o tym przekonany.
Mogę mieć ustawiony pojedynczy autofokus AF-S wraz z priorytetem spustu migawki, ale wymaga to kilkakrotnego naciskania i puszczania przycisku AF-ON, ponieważ po znalezieniu punktu, na którym autofokus ustawi ostrość przestaje dalej próbować. Wolę jednak, aby ciągle szukał ostrości aż znajdzie go tam gdzie ja chcę. Można jeszcze utrzymać ostrość poprzez wyłączenie autofokusa przełącznikiem jak tylko zostanie on ustawiony. Często korzystam z tego przy robieniu zdjęć ze statywu.
Dla tej grupy użyłem ISO 400 i balans bieli WB ustawiłem na flesz, co spowodowało trochę chłodniejszą tonację zdjęcia, chyba, że używam filtrów żelowych dla dopasowania barwy światła fleszy do barwy światła zastanego. Nigdy nie używam ręcznego balansu bieli (custom WB) podczas korzystania z flesza, chyba, że dopasuję barwę flesza żelami do światła zastanego. Zapamiętuję taki balans jako PRE i korzystam z niego.
Następny post: 08. Jak działa wbudowany flesz
06. Kolejność zdarzeń w trybie TTL
Przyjrzyjmy się aktualnym warunkom:
Zwykłe warunki oświetleniowe w pomieszczeniu, aparat w trybie A, przysłona f/3.5, ISO 400.
Flesz w gorącej stopce
Wykonując zdjęcie z fleszem w gorącej stopce, następują po sobie kolejne zdarzenia:
- Flesz emituje sekwencję przedbłysków.
- System pomiarowy flesza mierzy światło odbite ze środka kadru i wyznacza moc głównego błysku.
- Wyznaczona moc błysku zostaje zmodyfikowana przez kompensację w lampie lub aparacie. Obejmuje to kompensację flesza z dedykowanego przycisku na korpusie aparatu, kompensację ekspozycji ev aparatu oraz kompensację ustawioną na samej lampie. Moc dla głównego błysku zostaje ostatecznie wyznaczona.
- Migawka otwiera się i zostaje wyzwolony główny błysk.
Flesz wyzwalany zdalnie
W przypadku flesza wyzwalanego zdalnie zachodzi o wiele większa komunikacja podczas sekwencji przedbłysków. Oto kolejne kroki:
- Komander wysyła błysk zmuszający zdalne flesze do wysłania swoich przedbłysków.
- Każda grupa zdalnych fleszy wysyła przedbłyski równocześnie. Nawet, jeżeli w grupie jest wiele fleszy wszystkie one wyzwolą swoje przedbłyski w jednym momencie.
Z testów przeprowadzonych przez Hala Beckera (moderator 'HBB' na forum Nikonians Speelight), wiemy, że system pomiarowy flesza odczytuje odbite światło z każdej grupy osobno, szybko przesyła obliczoną informację o potrzebnej mocy błysku z powrotem do każdej grupy. System ten nie jest tak mądry jak się początkowo wydawało. Moc każdej grupy ustawiana jest bez uwzględnienia tego, że inne grupy mogą być w użyciu i niewiele można zrobić, kiedy kilka błysków dociera do obiektu w tym samym momencie. Wydaje mi się, że z tego właśnie powodu celowo każda grupa ustawiana jest tak, by obiekt został niedoświetlony. Wtedy, przy korzystaniu z wielu grup fleszy, na przykład w studio, obiekt zostanie naświetlony prawidłowo.
Moc błysku ustawiona zostanie również dla komandera, jeżeli jest nim flesz. Wszystkie flesze tej samej grupy otrzymają polecenie ustawienia takiej samej mocy błysku.
- Migawka otwiera się.
- Komander emituje kolejną sekwencję błysków przekazując informację wszystkim grupom, aby wyzwoliły błysk z mocą wyznaczoną w poprzednim punkcie 3.
- Sekwencja błysków trwa dłużej, gdy kontroluje więcej zdalnych grup i wynika wtedy konieczność zablokowania widzialnej części światła błysków z komandera w celu uniknięcia mrugania fotografowanych osób.
Czas trwania sekwencji przedbłysków może być przeszkodą podczas fotografowania akcji, dlatego najlepiej skorzystać wtedy z przycisku FV Lock likwidując w ten sposób opóźnienie.
Następny post: 07. Jak fotografować duże grupy za pomocą CLS
05. Kompensacja ekspozycji podczas używania flesza
a
W instrukcji lampy SB800 jest napisane, że podczas korzystania z flesza w trybie TTL użycie przycisku kompensacji ekspozycji aparatu powoduje rozjaśnienie lub przyciemnienie całego zdjęcia, co znaczy, że ma również wpływ na zwiększanie lub zmniejszanie mocy błysku lampy. Postanowiłem sprawdzić to doświadczalnie.
Warunki:
Normalne światło wewnątrz pomieszczenia oświetlające obiekt znajdujący się w odległości 1.5 m którym jest figurka chłopca na koniu umieszczona w środku kadru tak, by mieć pewność, że system pomiarowy flesza naświetli go prawidłowo. Jako tło służy regał z książkami 3 metry dalej. Światłomierz aparatu w trybie matrycowym, flesz w trybie TTL. Zdjęcia pochodzą bezpośrednio z aparatu D200 i zostały tylko przycięte na potrzeby tej prezentacji.
Zdjęcie 1: Flesz wyłączony, aparat w trybie A, 1/25 s, f/2.8, Kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0
Zrobiłem zdjęcie 1 bez flesza, w trybie A i przysłonie f/2.8. W wizjerze aparatu mogłem zobaczyć jak aparat automatycznie ustawił czas na 1/25 s. Zauważ, że zdjęcie zostało naświetlone prawidłowo a piksele na histogramie są rozciągnięte od czerni na lewo do bieli na prawo i na twarzy figurki widać trochę cieni, które mają jasność taką samą jak tło. Żółty kolor spowodowany jest przez światło żarowe i niezbyt precyzyjny dobór balansu bieli przez aparat D200. Nie będę korygował balansu bieli podczas tych rozważań.
Zdjęcie 2: Flesz włączony w trybie TTL, FEC = 0 (kompensacja flesza), aparat w trybie A, 1/60 s, f/2.8, Kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0.
FEC oznacza Flash Exposure Compensation. W zdjęciu 2 został użyty flesz, ale jak tylko został włączony aparat zmienił czas migawki na 1/60 s, który jest najkrótszym czasem ustawionym w pozycji CSM e2 menu aparatu. Zauważ, że krótszy czas migawki spowodował przyciemnienie tła w porównaniu do zdjęcia 1, ale było to zgodne z oczekiwaniem. Na histogramie pojawił się duży słupek z jego lewej strony oznaczający utratę szczegółów w cieniach. Piksele z prawej strony pochodzą z odbicia od figurki. Na histogramie widać, że nie ma przepalonych pikseli (wspinających się do góry w prawej części histogramu), ale figurka wygląda jakby zbyt jasna w tej scenie. Dzieje się tak, dlatego że kombinacja D200/SB800 daje taki właśnie efekt. Myślę, że zdarza się to dość często w kombinacji D200/SB800. Najczęściej ustawiam - 0.7 ev na fleszu dla zdjęć w pomieszczeniach ale to szczegół, który nie jest tematem tych rozważań. Zauważ, że kolor półki z książkami jest nadal żółty, dlatego że jest oświetlony głównie zastanym światłem żarowym, podczas, gdy figurka jest biała od światła lampy błyskowej.
Zdjęcie 3: Flesz włączony w trybie TTL, FEC = 0, aparat w trybie A, 1/100 s, f/2.8, Kompensacja ekspozycji aparatu ev = - 2.
W zdjęciu 3 ustawiłem ujemną kompensacją w aparacie na poziomie - 2.0 EV. Można zauważyć, że zarówno tło jak i obiekt przyciemniły się (zgodnie z tym, co jest napisane w instrukcji lampy SB800). Widać również przesunięcie w lewo zarówno pikseli jasnych jak i ciemnych oraz wspinanie się ciemnych pikseli w lewym rogu. Problem, który zgłębiam dotyczy sposobu, w jaki aparat i flesz rejestrują przesunięcie tych pikseli.
Zaobserwowałem, że migawka automatycznie została zmieniona na 1/100 s, co zaowocowało przyciemnieniem tła. Można było spodziewać się zmiany czasu z 1/60 s na 1/240 s dla zarejestrowania obrazu ciemniejszego o dwie działki. Jednakże okazuje się, że aparat pamięta o tym, że tło miało jasność na poziomie 1/25 s a 1/100 jest wartością dającą ekspozycję dokładnie o dwie działki ciemniejszą niż 1/25 s. Całkiem sprytny system. Pamięta, że zmiana czasu migawki nie wpływa na ilość światła flesza, ponieważ czas trwania błysku jest bardzo krótki (mniejszy od 1/1000 sekundy). Kompensacja ekspozycji aparatu spowodowała przyciemnienie zarówno obiektu jak i tła, co oznacza, że zmniejszyła ona również moc błysku. Oznacza to również, że informacja o kompensacji ekspozycji aparatu przesyłana jest do systemu pomiarowego lampy, gdy lampa pracuje w trybie TTL. Kompensacja ekspozycji ev aparatu zmienia przysłonę f/ lub czas migawki wpływając w równym stopniu na jasność zarówno tła jak i na obiektu poprzez zmianę mocy błysku.
Zdjęcie 4: Flesz wyłączony, aparat w trybie M, 1/25 s, f/2.8, kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0.
W celu sprawdzenia, o czym dokładnie kompensacja ekspozycji ev aparatu informuje system pomiarowy flesza ustawiłem w aparacie tryb manualny M, wybrałem przysłonę f/2.8 oraz czas 1/25 s i zrobiłem zdjęcie 4 jako punkt odniesienia. Warto zwrócić uwagę, że histogram zdjęcia 4 wygląda identycznie jak zdjęcia 1 zgodnie z oczekiwaniem, ponieważ zostały użyte te same ustawienia.
Zdjęcie 5: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku FEC=0, aparat w trybie manualnym M, 1/60 s, f/2.8, kompensacja ekspozycji aparatu ev=0
W zdjęciu 5 skróciłem czas do 1/60 s, błysnąłem fleszem i zdjęcia wygląda tak jak zdjęcie 2 zgodnie z oczekiwaniem.
Zdjęcie 6: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku FEC=0, aparat w trybie manualnym M, 1/60th, f/2.8, kompensacja ekspozycji aparatu ev = -2
Na zdjęciu 6, gdzie aparat był w trybie manualnym, z czasem 1/60 s, i przysłoną f/2.8, można zobaczyć co spowodowała kompensacja ekspozycji aparatu równa -2 ev. W porównaniu do zdjęcia 6 obiekt stał się ciemniejszy a histogram, który był blisko prawej strony przesunął się w lewo, ale tło nie zmieniło się. Jest to dowód na to, że kompensacja ekspozycji aparatu wymusiła na fleszu zmniejszenie mocy błysku a tło nie uległo zmianie, dlatego że aparat nie potrafi zmienić przysłony f/ ani czasu, gdy ustawiony jest tryb manualny M. W poprzednim przykładzie aparat był w trybie stałej przysłony A dlatego zmiana kompensacji ekspozycji ev aparatu automatycznie wpływa na zmianę czasu migawki.
Zdjęcie 7: Flesz wyłączony, aparat w trybie manualnym M, 1/250 s, f/2.8, kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0
To zdjęcie wykonałem dla pokazania jak mało zastanego światła można zarejestrować przy czasie 1/250 s. W normalnych warunkach oświetleniowych pomieszczeń czas 1/250 s powoduje prawie całkowitą eliminację światła zastanego.
Zdjęcie 8: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku FEC=0, aparat w trybie manualnym M, 1/250 s, f/2.8 kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0.
Zdjęcie 8 zrobiłem z fleszem. Zauważ, tło jest czarne, ponieważ flesz prawidłowo naświetlił obiekt natomiast tylko mała część błysku dotarła do tła oddalonego o 1.5 m za obiektem (moc słabnie z kwadratem odległości).
Zdjęcie 9: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku FEC=0, aparat w trybie ręcznym M, 1/250 s, f/2.8 kompensacja ekspozycji aparatu ev = -2
W zdjęciu 9 kompensacja ekspozycji aparatu ustawiłem na -2 ev i jasność obiektu zmalała (z powodu zmniejszenia się mocy błysku) w porównaniu do zdjęcia 8. Jasność tła tylko nieznacznie zmieniła się, ponieważ niewiele światła tam dotarło. Jest to dowód na to, że możesz regulować jasność obiektu bez wpływu na jasność tła poprzez zmianę mocy błysku.
Zdjęcie 10: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku, FEC = - 2, aparat w trybie manualnym M, 1/250 s, f/2.8 kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0
Ostatnie 10 zdjęcie zrobiłem z ustawieniami 1/250 s, f/2.8, bez kompensacji ekspozycji aparatu, ev = 0, użyłem natomiast ujemnej kompensacji mocy błysku FEC = -2 ev. Jak widać, zdjęcie to wygląda identycznie jak zdjęcie 9 a piksele z prawej strony (reprezentujące obiekt) znajdują się w tym samym miejscu histogramu.
Podsumowanie:
Końcowy wniosek wypływający z tych rozważań jest taki, że informacja o kompensacji ekspozycji aparatu przesyłana jest do flesza w trybie TTL i może być używana do regulacji mocy błysku podobnie jak przycisk kompensacji mocy flesza FEC.
Next: 06. Kolejność zdarzeń w trybie TTL
W instrukcji lampy SB800 jest napisane, że podczas korzystania z flesza w trybie TTL użycie przycisku kompensacji ekspozycji aparatu powoduje rozjaśnienie lub przyciemnienie całego zdjęcia, co znaczy, że ma również wpływ na zwiększanie lub zmniejszanie mocy błysku lampy. Postanowiłem sprawdzić to doświadczalnie.
Warunki:
Normalne światło wewnątrz pomieszczenia oświetlające obiekt znajdujący się w odległości 1.5 m którym jest figurka chłopca na koniu umieszczona w środku kadru tak, by mieć pewność, że system pomiarowy flesza naświetli go prawidłowo. Jako tło służy regał z książkami 3 metry dalej. Światłomierz aparatu w trybie matrycowym, flesz w trybie TTL. Zdjęcia pochodzą bezpośrednio z aparatu D200 i zostały tylko przycięte na potrzeby tej prezentacji.
Zdjęcie 1: Flesz wyłączony, aparat w trybie A, 1/25 s, f/2.8, Kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0
Zdjęcie 2: Flesz włączony w trybie TTL, FEC = 0 (kompensacja flesza), aparat w trybie A, 1/60 s, f/2.8, Kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0.
FEC oznacza Flash Exposure Compensation. W zdjęciu 2 został użyty flesz, ale jak tylko został włączony aparat zmienił czas migawki na 1/60 s, który jest najkrótszym czasem ustawionym w pozycji CSM e2 menu aparatu. Zauważ, że krótszy czas migawki spowodował przyciemnienie tła w porównaniu do zdjęcia 1, ale było to zgodne z oczekiwaniem. Na histogramie pojawił się duży słupek z jego lewej strony oznaczający utratę szczegółów w cieniach. Piksele z prawej strony pochodzą z odbicia od figurki. Na histogramie widać, że nie ma przepalonych pikseli (wspinających się do góry w prawej części histogramu), ale figurka wygląda jakby zbyt jasna w tej scenie. Dzieje się tak, dlatego że kombinacja D200/SB800 daje taki właśnie efekt. Myślę, że zdarza się to dość często w kombinacji D200/SB800. Najczęściej ustawiam - 0.7 ev na fleszu dla zdjęć w pomieszczeniach ale to szczegół, który nie jest tematem tych rozważań. Zauważ, że kolor półki z książkami jest nadal żółty, dlatego że jest oświetlony głównie zastanym światłem żarowym, podczas, gdy figurka jest biała od światła lampy błyskowej.
Zdjęcie 3: Flesz włączony w trybie TTL, FEC = 0, aparat w trybie A, 1/100 s, f/2.8, Kompensacja ekspozycji aparatu ev = - 2.
W zdjęciu 3 ustawiłem ujemną kompensacją w aparacie na poziomie - 2.0 EV. Można zauważyć, że zarówno tło jak i obiekt przyciemniły się (zgodnie z tym, co jest napisane w instrukcji lampy SB800). Widać również przesunięcie w lewo zarówno pikseli jasnych jak i ciemnych oraz wspinanie się ciemnych pikseli w lewym rogu. Problem, który zgłębiam dotyczy sposobu, w jaki aparat i flesz rejestrują przesunięcie tych pikseli.
Zaobserwowałem, że migawka automatycznie została zmieniona na 1/100 s, co zaowocowało przyciemnieniem tła. Można było spodziewać się zmiany czasu z 1/60 s na 1/240 s dla zarejestrowania obrazu ciemniejszego o dwie działki. Jednakże okazuje się, że aparat pamięta o tym, że tło miało jasność na poziomie 1/25 s a 1/100 jest wartością dającą ekspozycję dokładnie o dwie działki ciemniejszą niż 1/25 s. Całkiem sprytny system. Pamięta, że zmiana czasu migawki nie wpływa na ilość światła flesza, ponieważ czas trwania błysku jest bardzo krótki (mniejszy od 1/1000 sekundy). Kompensacja ekspozycji aparatu spowodowała przyciemnienie zarówno obiektu jak i tła, co oznacza, że zmniejszyła ona również moc błysku. Oznacza to również, że informacja o kompensacji ekspozycji aparatu przesyłana jest do systemu pomiarowego lampy, gdy lampa pracuje w trybie TTL. Kompensacja ekspozycji ev aparatu zmienia przysłonę f/ lub czas migawki wpływając w równym stopniu na jasność zarówno tła jak i na obiektu poprzez zmianę mocy błysku.
Zdjęcie 4: Flesz wyłączony, aparat w trybie M, 1/25 s, f/2.8, kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0.
W celu sprawdzenia, o czym dokładnie kompensacja ekspozycji ev aparatu informuje system pomiarowy flesza ustawiłem w aparacie tryb manualny M, wybrałem przysłonę f/2.8 oraz czas 1/25 s i zrobiłem zdjęcie 4 jako punkt odniesienia. Warto zwrócić uwagę, że histogram zdjęcia 4 wygląda identycznie jak zdjęcia 1 zgodnie z oczekiwaniem, ponieważ zostały użyte te same ustawienia.
Zdjęcie 5: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku FEC=0, aparat w trybie manualnym M, 1/60 s, f/2.8, kompensacja ekspozycji aparatu ev=0
W zdjęciu 5 skróciłem czas do 1/60 s, błysnąłem fleszem i zdjęcia wygląda tak jak zdjęcie 2 zgodnie z oczekiwaniem.
Zdjęcie 6: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku FEC=0, aparat w trybie manualnym M, 1/60th, f/2.8, kompensacja ekspozycji aparatu ev = -2
Na zdjęciu 6, gdzie aparat był w trybie manualnym, z czasem 1/60 s, i przysłoną f/2.8, można zobaczyć co spowodowała kompensacja ekspozycji aparatu równa -2 ev. W porównaniu do zdjęcia 6 obiekt stał się ciemniejszy a histogram, który był blisko prawej strony przesunął się w lewo, ale tło nie zmieniło się. Jest to dowód na to, że kompensacja ekspozycji aparatu wymusiła na fleszu zmniejszenie mocy błysku a tło nie uległo zmianie, dlatego że aparat nie potrafi zmienić przysłony f/ ani czasu, gdy ustawiony jest tryb manualny M. W poprzednim przykładzie aparat był w trybie stałej przysłony A dlatego zmiana kompensacji ekspozycji ev aparatu automatycznie wpływa na zmianę czasu migawki.
Zdjęcie 7: Flesz wyłączony, aparat w trybie manualnym M, 1/250 s, f/2.8, kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0
To zdjęcie wykonałem dla pokazania jak mało zastanego światła można zarejestrować przy czasie 1/250 s. W normalnych warunkach oświetleniowych pomieszczeń czas 1/250 s powoduje prawie całkowitą eliminację światła zastanego.
Zdjęcie 8: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku FEC=0, aparat w trybie manualnym M, 1/250 s, f/2.8 kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0.
Zdjęcie 8 zrobiłem z fleszem. Zauważ, tło jest czarne, ponieważ flesz prawidłowo naświetlił obiekt natomiast tylko mała część błysku dotarła do tła oddalonego o 1.5 m za obiektem (moc słabnie z kwadratem odległości).
Zdjęcie 9: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku FEC=0, aparat w trybie ręcznym M, 1/250 s, f/2.8 kompensacja ekspozycji aparatu ev = -2
W zdjęciu 9 kompensacja ekspozycji aparatu ustawiłem na -2 ev i jasność obiektu zmalała (z powodu zmniejszenia się mocy błysku) w porównaniu do zdjęcia 8. Jasność tła tylko nieznacznie zmieniła się, ponieważ niewiele światła tam dotarło. Jest to dowód na to, że możesz regulować jasność obiektu bez wpływu na jasność tła poprzez zmianę mocy błysku.
Zdjęcie 10: Flesz załączony w trybie TTL, kompensacja błysku, FEC = - 2, aparat w trybie manualnym M, 1/250 s, f/2.8 kompensacja ekspozycji aparatu ev = 0
Ostatnie 10 zdjęcie zrobiłem z ustawieniami 1/250 s, f/2.8, bez kompensacji ekspozycji aparatu, ev = 0, użyłem natomiast ujemnej kompensacji mocy błysku FEC = -2 ev. Jak widać, zdjęcie to wygląda identycznie jak zdjęcie 9 a piksele z prawej strony (reprezentujące obiekt) znajdują się w tym samym miejscu histogramu.
Podsumowanie:
Końcowy wniosek wypływający z tych rozważań jest taki, że informacja o kompensacji ekspozycji aparatu przesyłana jest do flesza w trybie TTL i może być używana do regulacji mocy błysku podobnie jak przycisk kompensacji mocy flesza FEC.
Next: 06. Kolejność zdarzeń w trybie TTL
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































